Isla Holbox – ukryta perełka Quintana Roo

Pobyt na wyspie Holbox był wisienką na torcie naszych meksykańskich wojaży. Na ostatnie trzy dni podróży zaplanowałam relaks: hamaki na morzu, drinki z tequilą i kilogramy soczystych gambas.

I tak też się stało – zamieszkaliśmy zaraz przy plaży w małym miasteczku, nieco oderwanym od cywilizacji, które wciąż pozostaje na uboczu turystycznego Jukatanu – na Isla Holbox, czarnej dziurze* na mapie Quintana Roo.

Wyspa Holbox

Wyspa przywitała nas pyłem z nieutwardzonych dróg, wzbijanym przez pędzące wózki golfowe. Brązowe ścieżki przecinały miasteczko, kręciły się wokół niewielkich budynków, knajpek pachnących morzem i straganów pełnych bielutkich muszelek. W lukach pomiędzy nimi powoli wyłaniała się bezkresna woda – fale, które z leniwą gracją docierały do brzegu i kamienie porozrzucane na plaży, przycupnięte w oczekiwaniu na zachód słońca. 

A wokół nas rowery, rowery i uśmiechnięci ludzie! Tak właśnie wyobrażałam sobie Holbox, wychillowane nadmorskie miasteczko w północnej części Jukatanu.

Czapla na wyspie Holbox
 

Wyspę można zwiedzać wzdłuż i wszerz, od rajskiej plaży na Punta Cocos przez centrum pełne kolorowych murali aż po Punta Mosquito, banki piasku i rezerwat ptaków.

Isla Holbox: Punta Cocos

Na zachodnim skraju Holbox znalazłam jedną z najpiękniejszych plaż na wyspie – rozległą mieliznę z barwnymi hamakami, na których wygrzewali się szczęśliwi ludzie. W płytkiej, cieplutkiej wodzie tuż przy brzegu rozkładały się rozgwiazdy, w ogromnych muszlach pochrapywały ślimaki, a horyzont raz po raz przecinał młody, szary flaming.

Ale tam było pięknie!

Isla Holbox
Hamaki na Punta Cocos
Punta Cocos - hamaki na morzu
 

Z kokosem w dłoni i Margaritą, która czekała na mnie w barze mogłam tam spędzić cały dzień, brodząc w tej wodzie-zupie i obserwując spokój, który niósł ze sobą delikatny podmuch wiatru.

Punta Cocos - zjawisko bioluminescencji
 

A kawałek dalej, po drugiej stronie zatoki, gdy już zgasną wszystkie światła rozgrywa się magiczny spektakl w wykonaniu drobinek planktonu. Malutkie żyjątka, zaalarmowane nagłym ruchem wody, zaczynają błyskać niczym iskierki, wyskakując spod twoich nóg i rąk.

Zjawisko bioluminescencji na Holbox – co warto wiedzieć?

  1. Wyspa Holbox jest jednym z nielicznych miejsc na świecie, w których można zaobserwować zjawisko bioluminescencji: niewielkie organizmy, które wzbudzone, wytwarzają naturalne światło. Wystarczy, że wejdziesz do wody i poruszysz toń swoimi dłońmi.
  2. Iskierki są najlepiej widoczne podczas bezksiężycowej nocy (w czerwcu i lipcu), kiedy wkoło otacza cię ciemność. W styczniu efekt był bardzo subtelny – nie sposób było uchwycić go żadnym aparatem :)
  3. Aby trafić do zatoki, nie musisz rezerwować specjalnej wycieczki. Do Punta Cocos bez problemu dotrzesz pieszo, na rowerze lub taksówką. Magiczna laguna jest dostępna dla wszystkich.

Isla Holbox: Punta Mosquito

Innego dnia wypożyczyliśmy rowery i pojechaliśmy w zupełnie inną stronę – przez centrum, w kierunku wschodniego cypelka Holbox – by tam porzucić pojazdy, zdjąć buty i wejść do wody.

Bo na Punta Mosquito spaceruje się po morzu, a właściwie wysepkach usypanych z piasku (bancos de arena), które wynurzają się po nocnym odpływie.

Bancos de arena - Holbox
 

Wyobraźcie sobie ciągnącą się kilometrami ścieżkę otoczoną z obu stron wodą – ścieżkę,  na której przesiadują chmary ptactwa, mewy, czaple, gotowe w każdej chwili poderwać się do lotu; wysepki, przy których brzegu radośnie pływają płaszczki, gdzieniegdzie plażują rozgwiazdy, a morze wyrzuca przedziwne skrzypłocze (żywe skamieniałości, które bytują na Ziemi od ponad 450 milionów lat!).

To definicja luzu, który tutaj – na wyspie Holbox – czuć dosłownie na każdym kroku.

Rozgwiazda na Punta Mosquito
 

Bancos de arena – co warto wiedzieć?

  1. Na Punta Mosquito najlepiej wybrać się z samego rana, tuż po śniadaniu, kiedy wysepki są najbardziej odsłonięte. Im później, tym coraz wyżej podchodzi woda.
  2. W zależności od terminu, na Playa de los Flamengo można zaobserwować różowe flamingi, pelikany i wiele innych gatunków ptactwa.
  3. Po prawej stronie bancos ciągnie się rezerwat ptaków. Można tam wejść od strony lądu (wyłącznie pieszo).

Gdzie zjeść na wyspie Holbox?

Las Panchas – lokalna knajpka pełna wyśmienitych ryb i owoców morza. Dostałam tu talerz, który wręcz uginał się od krewetek skąpanych w czosnkowej, ostrej salsie. Miejsce w dobrej lokalizacji, doskonałe na nieśpieszny lunch po poranku spędzonym na plaży.

Roots – mówi się, że pizza w Roots nie ma sobie równych. Cienkie, chrupiące ciasto z pieca, muzyka na żywo i litry sangrii – to przepis na idealny, karaibski wieczór. Znajdziesz tu słynną pizzę z homarem ($$) i wiele innych po znacznie bardziej przystępnych cenach.

Taco Queto – budżetowe miejsce w prawdziwym, meksykańskim stylu. Wiecznie zatłoczone, wypełnione smakami i zapachami półwyspu. Ponoć to tutaj zakosztujesz najlepszych tacos na wyspie.

 

Nie mogłam sobie wymarzyć lepszego zakończenia tej pięknej podróży. Plaża, szum morza i dobre jedzenie… Isla Holbox stała się naszą oazą spokoju, doskonałym miejscem na odpoczynek po dwutygodniowym meksykańskim tripie.

M.

Plaża pełna muszelek - Isla Holbox
Zachód słońca na wyspie Holbox
Legwan wygrzewający się na Jukatanie
 

* nazwa Holbox w języku jukatańskich Majów oznacza czarną dziurę

Dziewczyna z analogowym aparatem

Author: Magdalena

Rocznikowo 92’, absolwentka psychologii i filologii hiszpańskiej w Krakowie. Piszę, robię zdjęcia i podróżuję, bo nic innego nie sprawia mi tyle przyjemności. Dużo się uśmiecham i wciąż się czuję na 12 lat.