Siedem kolorów Bacalar – pomysł na dzień nad laguną

Mam wrażenie, że dopiero w Bacalar rozpoczęła się podróż, po którą zawędrowałam aż do Meksyku – nasycona kolorytem półwyspu, z dala od tłumów i najpopularniejszych miejscówek Quintana Roo. To tutaj zachwyciłam się po raz pierwszy: klimatem małego miasteczka, jedzeniem i siedmioma odcieniami niebieskiego, w których skąpana jest Laguna Bacalar.

Bo to właśnie dla tej laguny – po turkus, który przechodzi w niebiański błękit, a dalej głęboki granat – warto zapuścić się w te rejony.

Bacalar, Laguna Siedmiu Kolorów

Czytaj dalej

Cinque Terre pachnące cytrynami

Jak długo trzeba cię przekonywać, żebyś kupił bilety i pomknął w kierunku słońca? Mnie wystarczyła butelka aperolu, którą Marcin postawił we wtorek na biurku Ani. Do wakacji miałam już nigdzie

Czytaj dalej

Maroko, historie nieopowiedziane

W dzisiejszym odcinku Historii nieopowiedzianych zabieram Was do Maroko – do opowieści, które stworzyły naszą podróż po Afryce Północnej. Będzie trochę naciągactwa i coś o wielbłądach, a właściwie o nieszczęśliwym

Czytaj dalej