Cinque Terre pachnące cytrynami

Cinque Terre | kiedy jechać do Ligurii?

Jak długo trzeba cię przekonywać, żebyś kupił bilety i pomknął w kierunku słońca? Mnie wystarczyła butelka aperolu, którą Marcin postawił we wtorek na biurku Ani.

Do wakacji miałam już nigdzie nie jechać. Oszczędzać pieniądze i odpoczywać w domu. Zerknęłam na butelkę trunku, a w odpowiedzi naszły mnie myśli – cienka pizza z soczystym sosem, makarony pachnące pomidorami i cappuccino z mleczną pianką. I już wiedziałam – przepadłam. 5 dni w kraju, w którym robią najlepsze pasty świata? Wkręciłam się na wycieczkę, na którą przecież wcale nie chciałam lecieć.

Uczta po włosku

Zwiedzanie Włoch jest zawsze świetnym pretekstem, żeby… dobrze się najeść! Na stół wjechały pizze i pasty – spaghetti, tagliatelle al ragu, gnocchi i tortelloni nadziewane ricottą ze szpinakiem, które tego roku skradły mi serce.

A później pojawiło się ono – limoncello spritz.

Aperol spritz jest pomarańczową wizytówką Włoch. Drink na bazie aperolu podawany z prosecco i wodą gazowaną, bardziej gorzki niż słodki; idealny do wieczornych plotek o jachcie Giorgio Armani’ego. A gdyby tak podmienić główny składnik i stworzyć napój – perfekcyjną kombinację orzeźwienia i słodkości cytryny? Wystarczył jeden łyk i wróciłam do Polski z butelką żółtego limoncello.

Tip: Limoncello spritz to drink, którego właściwie nie znajdziecie w karcie. W każdej knajpce są za to aperole i cytrynowy likier podawany w shotach. Poproście o przygotowanie specjalnego drinka i wymieńcie jeden składnik. Podczas tego wyjazdu trzy razy jadłyśmy / piłyśmy coś, czego teoretycznie nie było w menu. No, ale… co to za problem zrobić, skoro wszystko, co potrzebne jest na miejscu? ;) 

Limoncello spritz | Vernazza
Monterosso al Mare | Cinque Terre
Plaża w Monterosso al Mare
Monterosso al Mare

O Cinque Terre słów kilka

Tłem dla dobrego jedzenia stało się tego roku słynne Cinque Terre – pięć niewielkich miasteczek porozrzucanych przy brzegu Morza Liguryjskiego; okropnie turystyczny, drogi, ale ponoć jeden z najpiękniejszych rejonów Italii. Coś musi być w tych kolorowych, małych domkach, że corocznie zjeżdżają tu tłumy ludzi. Nawet ci – którzy tak jak ja – nie znoszą przepychania się między selfie stickami.

Domki jak domki – też były na mojej liście! – ale muszę się przyznać, że Cinque Terre to zupełnie nie moja bajka. Może dlatego, że widziałam już Wybrzeże Amalfi; i to w listopadzie, kiedy była tam zaledwie garstka ludzi (sorry Cinque, ale Positano > Vernazza).

Widok na Vernazza ze szlaku trekkingowego
Vernazza

Mocnym punktem Cinque są piesze drogi pomiędzy miastami. Niestety, obecnie (2019 rok) otwarte są tylko dwa szlaki. Większość (w tym słynna Ścieżka Miłości) została zamknięta w powodu nagłych burz i uszkodzeń na trasie.

Przez przypadek zrobiliśmy dwugodzinny trekking między Monterosso al Mare i Vernazzą – zupełnie nieprzygotowani, jedna w sukience, a druga w białych materiałowych butkach ;) Znacie ten widok: turyści w szpilkach/japonkach na szlaku w polskich Tatrach? Mniej więcej tak wyglądaliśmy we Włoszech.

Pięć Ziemi nie zachwyciło, ale za to ulubiłam sobie La Spezia, doskonały punkt wypadowy na Cinque Terre. To niepozorne miasto zaczarowało mnie pięknym centrum i portem z widokiem na ośnieżone górskie szczyty. No tak, wpadły też pistacjowe lody, na dopełnienie najpiękniejszego wieczoru tego wyjazdu.

Vernazza | Cinque Terre

Cinque Terre – informacje praktyczne

Jak dojechać do Cinque Terre?

Szukając biletów lotniczych, warto celować w pobliskie miasta – Bolonię, Florencję lub Pizę. Z Katowic upolowaliśmy Bolonię w doskonałej cenie (~ 150 zł tam i z powrotem). W kolejnym dniu zmieniliśmy środek transportu na pociąg i z przesiadką w Parmie dotarliśmy do La Spezia.

Z La Spezia do Cinque Terre kursuje specjalny pociąg. Najbardziej opłacalną opcją jest zakup jednodniowej Cinque Terre Card (16 €), która upoważnia do nieograniczonego wsiadania i wysiadania z pociągu. W cenie jest również wstęp na wszystkie trasy trekkingowe.

Gdzie znaleźć nocleg w Cinque Terre?

Nie ma sensu nocować w samym sercu Cinque Terre – wysokie ceny i tłumy turystów zniechęcają już na starcie. Na naszą bazę wybraliśmy La Spezię, niewielkie miasteczko położone kilka minut pociągiem od pierwszego miasta Pięciu Ziem. Znaleźliśmy fajne mieszkanie w dobrej cenie, dziesięć minut spacerem od dworca i 15-20 od lokalnego portu. La Spezia jest pełna knajpek i supermarketów, w których znajdziecie wszystkie potrzebne rzeczy w zupełnie nie-turystycznych cenach.

Co tu dużo mówić, miasteczko okazało się strzałem w dziesiątkę i jeśli miałabym odwiedzić Ligurię jeszcze raz, zostałabym w samej La Spezii przynajmniej kilka dni.

Manarola | Cinque Terre
Manarola
Mewa na dachu baru w Riomaggiore

Kiedy jechać do Cinque Terre?

Powiem trywialnie – poza sezonem. Liguria jest jednym z najbardziej turystycznych obszarów Włoch i najprzyjemniej będzie ją zwiedzać w mniej obleganych miesiącach. Najwięcej ludzi przyjeżdża tu w lecie (czerwiec-wrzesień), kiedy wysokie temperatury pozwalają umilić wizytę kąpielą w morzu. Poza sezonem będzie spokojniej, ale możesz trafić na dni pełne deszczu i gwałtowne ulewy.

Do Cinque Terre dotarliśmy w ostatni czwartek maja. Mieliśmy sporo szczęścia, bo po ostatnich deszczowych dniach, Monterosso al Mare przywitało nas pięknym słońcem. Ludzi było już sporo, ale ceny wciąż plasowały się na dość znośnym poziomie. Przykładowo, za talerz gnocchi w Vernazzie zapłaciłam 8 €.

Riomaggiore podczas zachodu słońca
Riomaggiore
Zachód słońca obserwowany z klifów Riomaggiore

***

Włochy odwiedziłam pięć razy, a już szykuję się na powrót w 2020. Gdzie tym razem? To nie ma znaczenia.
Pojadę tam, gdzie dają pyszną pizzę i najlepsze cappuccino ;)

Ktoś ze mną?

Dziewczyna z analogowym aparatem

Author: Magdalena

Rocznikowo 92’, absolwentka psychologii i filologii hiszpańskiej w Krakowie. Piszę, robię zdjęcia i podróżuję, bo nic innego nie sprawia mi tyle przyjemności. Dużo się uśmiecham i wciąż się czuję na 12 lat.